Open’er 2026 – Co zobaczyć w tym roku? Rozkład jazdy KwP!
- 30-06-2026
- koncertywpl
Jak co roku na przełomie czerwca i lipca nasze muzyczne wojaże kierują się oczywiście w kierunku Gdyni. Tradycyjnie nie obyło się bez narzekań i opóźnień w ogłoszeniach, teraz czas na bolesne clashe i trudne, festiwalowe wybory. A tych nie będzie w tym roku brakowało, Open’er 2026 prezentuje się wszak zaskakująco i nad wyraz zacnie, zwłaszcza na samym początku imprezy. Środa i czwartek, przynajmniej w naszym wydaniu, zapowiadają się bowiem niezwykle intensywnie, w piątek też nie brakuje wielu dobroci i ulubionych kapel. Popowa sobota to już nie do końca nasza muzyczna bańka, ale zgodnie z apelem organizatorów, wychodzimy z niej i prezentujemy tegoroczny zestaw naszych polecajek – wszystko to, co warte zobaczenia już za parę chwil w Gdyni.
- Kasia Lins, 17:30 (Main Stage) – jeden z najbardziej unikalnych i charyzmatycznych głosów
w polskim popie, tym razem w wydaniu a’la Ciechowski w projekcie „Obywatelka K.L.” – Kasia robi jednak dobrze to, co już nie wychodzi na Męskim Graniu: jej covery mają głębie i pomysł.
Co warto posłuchać przed: „Obywatelka K.L.” (2025), „Moja wina” (2020)
- Kneecap, 19:00 (Tent Stage) – jedna z najgorętszych nazw poprzedniego sezonu dziś już mało kogo grzeje, tym bardziej, że już w zeszłym roku okazali się sprawdzeniem powiedzenia „wiele hałasu
o nic”. Pobujać się jednak dalej można.
Co warto posłuchać przed: „Fine Art”, obejrzeć świetny film „Kneecap. Hip-hopowa rewolucja”
- Zara Larsson, 20:00 (Main Stage) – idealna opcja dla fanów letniego, festiwalowego popu: chwytliwe refreny i taneczna energia na pewno dostarczy dobrej zabawy pod główną sceną.
Co warto posłuchać przed: ostatni album wokalistki „Midnight Sun”, który najmocniej teraz ogrywa.
- Viagra Boys, 20:10 (Alter Stage) – brudni, bezkompromisowi i szaleni, będą walczyć z Idles o miano największej rozpierduchy edycji. Fani post-punkowej energii, przybywajcie pod scenę!
Co warto posłuchać przed: „viagr aboys” (2025), „Street worms” (2018)
- Matt Berninger, 21:00 (Tent Stage) – głos The National tym razem w wydaniu solowym, nie będziemy ściemniać – czekamy najmocniej! To wrażliwość i piasek w głosie, który trudno do kogokolwiek porównać. I przede wszystkim osobowość i sceniczny magnetyzm. „Give me one more second…”.
Co warto posłuchać przed: „Serpentine Prison” (2021), „Get Sunk” (2025), The National – „High Violet” (2010)
- The xx, 22:00 (Main Stage) – kultowe już trio powraca na scenę, bez nowej muzyki, ale miejmy nadzieję, że z nową energią, która w świetnym, odświeżającym stylu przypomni nam co mieli
w sobie niegdyś najlepszego.
Co warto posłuchać przed: „xx” (2009), „I See You” (2017)
- David Byrne, 23:10 (Tent Stage) – widzieliśmy już Davida w akcji z nowym show, które przywiezie ze sobą do Gdyni i powiemy krótko: TO TRZEBA PRZEŻYĆ. Wspaniała, przemyślana w każdym calu produkcja i muzyczna radość, która z niczym nie może się równać. This Must Be This Concert.
Co warto posłuchać: „Who Is The Sky?” (2025), „Everything That Happens Will Happen Today” (2008), Talking Heads – „Stop Making Sense” (1984)
- Florence + The Machine, 00:15 (Main Stage) – powtórka, tym razem w festiwalowym wydaniu. Po mrocznym i skupionym show arenowym, teraz czekamy na więcej przebojów, których zabrakło
w Krakowie. Cała reszta jest w dobrych rękach: Florence i jej maszyna są we wspaniałej formie!
Co warto posłuchać przed: „Everybody Scream” (2025), „Dance Fever” (2022), „Ceremonials” (2011)
- Joy (Anonymous), 01:15 (Alter Stage) – czy będziemy kiedyś bliżej Fred again… na Open’erze niż podczas tego koncertu? Na Alter Stage szykuje się największa domówka tego festiwalu z mieszanką tańca i chillu.
- Vito Bambino, 01:30 (Tent Stage) – A jeśli komuś starczy sił na męskograniową zabawę, zawsze można się jeszcze pobujać z Vito Bambino. Mają te numery swój urok.
Na start coś z zestawu Sobel (17 na Mainie), Ralph Kaminski (16:50 na Tencie) czy Pixy (szkoda, że nie Pixies) na Alter Stage o 17:10, my raczej podziękujemy, ale już Błoto warto zobaczyć (18, Flow Stage).
- Halsey. 19:00 (Main Stage) – Wielka Naśladowczyni, czerpiąca równie mocno z popu, co
z alternatywy, z pewnością świetnie sprawdzi się na głównej festiwalowej scenie ze swoim pełnym emocji show.
Co warto posłuchać przed: „The Great Impersonator” (2024), „If I Can’t Have Love, I Want Power” (2021)
- Don West, 19:30 (Alter Stage) – boski Mariano Italiano tej edycji, letnie brzmienie soulu i R&B
w najlepszym, bardzo przyjemnym i świeżym wydaniu. Czego tu nie lubić? Będzie klimacik.
Co warto posłuchać przed: „Give Me All Your Love” (2025)
- Idles, 20:50 (Tent Stage) – No, i to co tygryski lubią najbardziej. Idles to przekaz, Idles to moc. To wszystko, co najlepsze wydarzyło się w ostatnich latach w gitarowej muzyce. Namiot do wymiany?
Co warto posłuchać przed: „TANGK” (2024), „Joy as an Act of Resistance” (2018)
- Nick Cave & The Bad Seeds, 22:00 (Main Stage) – Nasze życie, nie tylko koncertowe i muzyczne, dzieli się na moment przed i po zobaczeniu Nicka Cave’a w akcji. To szaman, czarodziej, dziki bóg. Nie doświadczając jego mocy w wydaniu live, traci się bardzo wiele. Szykujcie chusteczki i serce na talerzu.
Co warto posłuchać przed: „Wild God” (2024), „Push the Sky Away” (2013), „Ghosteen” (2019)
- Calvin Harris, 00:45 (Main Stage) – to już współczesna klasyka w wydaniu klubowym. Te przeboje mówią same za siebie. Nikt tego statusu Harrisowi nie odbierze. Oczyszczenie po diabelskiej mszy z Nickiem Cave’em.
Co warto posłuchać przed: „Motion” (2014), „18 Months” (2012)
- Coals, 16:45 (Alter Stage) – polski duet świeżo po wydaniu nowej i udanej płyty „magia”, dobry moment, by ich sprawdzić w nowej odsłonie.
- Anna Calvi, 18:15 (Alter Stage) – szybkie i godne zastępstwo za wielką nieobecną tej edycji Annę von Hausswolff, brytyjska wokalistka hipnotyzuje i czaruje głosem oraz zmysłową reinterpretacją nastrojowego i dusznego, alternatywnego bluesa. Liczne duety, również z częścią tegorocznego lineupu, mówią same za siebie.
Co warto posłuchać przed: „Hunter” (2018), „Anna Calvi” (2011)
- Slowdive, 19:00 (Main Stage) – mistrzowie shoegaze’owego odlotu i malowania gitarowych pejzaży chyba jeszcze nigdy w pełni nie dowieźli na żywo magii i mocy swoich genialnych płyt. Może tym razem się uda?
Co warto posłuchać przed: „evertyhing is alive” (2023), „Slowdive” (2017), „Souvlaki” (1994)
- Panda Bear & Sonic Boom, 19:50 (Alter Stage) – barwna ekipa, którą mieliśmy już okazje kiedyś podziwiać na OFF-ie. Psychodeliczne rejony i muzyczna podróż pełna hipnotycznych melodii
i najlepszych wpływów. Coś nieoczywistego i dobrze znanego jednocześnie.
Co warto posłuchać przed: „Reset” (2022), „Sinister Grift” (2025)
Tutaj niestety zderzają się OFFowe klimaty i trzeba będzie wybrać między nimi a Just Mustard
- Just Mustard, 20:10 (Flow Stage) – jedna z najciekawszych propozycji z gitarowego poletka. Ciekawe połączenie shoegaze’u, noise rocka i alternatywy, oplecione gitarową ścianą dźwięku. Plus jedna z najbardziej frapujących gitarowych premier płytowych ubiegłego roku.
Co warto posłuchać przed: „WE WERE JUST HERE” (2025),
- The Cure, 21:00 (Main Stage) – co tu dużo opowiadać, to trzeba doświadczyć i poczuć na własnej skórze. The Cure to giganci rocka, sceny, w ogóle. Nastawcie się na długi set pełen hitów, perełek
i wielu wzruszeń. Mało kto robi to wciąż tak dobrze jak oni. Najsolidniejsza z firm. I tak, będzie długo.
Co warto posłuchać przed: „Songs of A Lost World” (2024), „Wish” (1992) „Disintegration” (1989)
- Ethel Cain, 23:30 (Tent Stage) – jedna z najlepszych i najważniejszych współczesnych songwriterek swojego czasu. Cain tworzy hipnotyzujące połączenie indie folku, slowcore’u, ambientu
i alternatywnego popu, a jej koncerty urzekają są gwarantem ogromnego ładunku emocji. Jeden
z pewniaczków tej edycji.
Co warto posłuchać przed: „Preacher’s Daughter” (2022), „Willoughby Tucker, I’ll Always Love You” (2025)
- Jehnny Beth, 00:30 (Flow Stage) – mocna, surowa energia. Kto ma wiedzieć ten wie – będzie głośno i ekspresyjnie. Na granicy industrialu i post-punku.
Co warto posłuchać przed: „You Heartbreaker, You” (2025)
- Sofi Tukker, 01:45 (Tent Stage) – przebojowe połączenie klubowych rytmów z egzotycznymi inspiracjami. Zapowiada się barwne i taneczne widowisko – imprezowy klimat w nieco innym wydaniu.
Co warto posłuchać przed: „butter” (2025), „Treehouse” (2018)
- Addison Rae, 18:15 (Main Stage) – jedna z najgorętszych gwiazd współczesnego popu. Jej czas jest teraz i z pewnością Addison wykorzysta to na głównej scenie Open’era.
- LP, 19:00 (Tent Stage) – nieco już zakurzona, ale wciąż aktywna LP powraca w tym roku z kolejnym albumem. Autorka „Lost on You” znów będzie łączyć zgrabny pop z bluesowym zacięciem. Czy jeszcze ma to sens? Okaże się w Gdyni!
Co warto posłuchać przed: „Lost on You” (2016)
- Teddy Swims, 20:00 (Main Stage) – znacie go, nawet jeśli do końca nie kojarzycie. Jego bangerki niosą się po światowych listach przebojów, łącząc w sobie soul, R&B i pop. Na żywo to przede wszystkim autentyk i charakterystyczny głos, który nadaje błahym z początku piosenkom dodatkowej wartości.
Co warto posłuchać przed: „I’ve Tried Everything But Therapy” (2023/2025)
- JADE, 21:15 (Tent Stage) – bezkompromisowe podejście do współczesnego popu wyróżnia brytyjską wokalistkę na dzisiejszej scenie. Dorzućmy świetny głos i wpływy R&B. Popowa sobota na pełnej.
Co warto posłuchać przed: „THAT’S SHOWBIZ BABY!” (2025)
- Jennie, 22:15 (Main Stage) – Ten mały, headlinerski eksperyment z pewnością podzieli festiwalowiczów. Na pewno czeka nas porywające show z choreografią i rozmachem – czy przekona nie tylko fanów k-popu?
Co warto posłuchać przed: „Ruby” (2025)
- PinkPantheress, 23:30 (Tent Stage) – kolejna z sobotnich popowych bohaterek, tym razem
z klasycznie klubowym pulsem i flirtem z drum&bass, przy zachowaniu tym samym chwytliwych melodii i nostalgicznego klimatu lat 90. Do całego sobotniego zestawu pasuje jak ulał.
Co warto posłuchać przed: „Heaven Knows” (2023)
- Łaszewo, 00:15 (Flow Stage) – kolejny z elektronicznych, tanecznych, popowych i zabawowych punktów tego dnia. Czy to już nie aby za dużo, czekając na Tomorę? Na pewno będzie ciekawiej niż na Peggy Gou.
- Tomora, 01:30 (Tent Stage) – na koniec połączenie dwóch muzycznych światów, które zepnie festiwalową sobotę, a raczej już nawet niedzielę, swą nieoczywistą formą. Pół The Chemical Brothers i cała Aurora – brzmi niewiarygodnie? Tak też pewni i zabrzmi na żywo, dla najwytrwalszych bohaterów!
Co warto posłuchać przed: „COME CLOSER” (2026)