Nasze ulubione płyty w 2025 roku
- 04-01-2026
- Kuba Banaszewski
Czas muzycznych podsumowań trwa w najlepsze, media społecznościowe zalewa fala wszelkiej maści rankingów i zestawień. Było już o koncertach, to może teraz czas na wasze ulubione albumu mijającego roku?
2025 to dobry rok pod kątem płyt, zobaczymy jednak jak wiele pozycji utrzyma swój status dalej i jaka będzie ich data przydatności. Nie brakowało mocnych powrotów starych wyjadaczy (Pulp, Suede, Deftones), kobiecy pop znów udowodnił też, kto tak naprawdę rządzi w tej branży. Rock i alternatywa też trzymają się nieźle, a takie krążki jak ostatnie dzieło Turnstile czy Geese utwierdzają nas w tym, że jeszcze wiele dobrych dźwięków przed nami.
Nie tworzymy własnego rankingu, chyba też żadna z płyt nie zawładnęła nami w tym roku na tyle, by zdecydowanie wysunąć się na prowadzenie w naszym osobistym topie. Wrzucamy jednak nasze ulubione albumy 2025 roku – krążki, do których w ostatnich dwunastu miesiącach wracaliśmy najchętniej i najczęściej.
Michu:
Florence and the Machine – Everybody Scream
Blood Orange – Essex Honey
Lily Allen – West End Girl
Lady Gaga – Mayhem
Deafheaven – Lonely People with Power
Grzesiek:
Sam Fender – People Watching
Turnstile – Never Enough
Hayley Williams – Ego Death at a Bachelorette Party
Olivia Dean – The Art of Loving
Maruja – Pain to Power
Kuba:
Suede – Antidepressants
Geese – Getting Killed
Cass McCombs – Interior Live Oak
Wiraszko – Tak młodo się nie spotkamy
Pulp – More