Rośnie niezadowolenie części mieszkańców dzielnicy Wola, którzy narzekają na działanie Letniej Sceny Progresji.

letnia scena progresji

Skargi dotyczą głównie hałasu – nie tylko podczas samych koncertów, ale również w trakcie dnia, gdy odbywają się próby – a także tłumów ludzi, które utrudniają dojazd do osiedli, gdy uczestnicy wydarzeń decydują się przyjechać samochodem. Protestujący wskazują również na potencjalne ignorowanie przepisów, jednak plenerowa scena stoi już od kilku lat, a Karol Wróblewski z Progresji w rozmowie z TVP3 Warszawa podkreśla, że klub działa zgodnie z prawem.

“– Stosujemy się do obowiązujących przepisów, norm i standardów, posiadamy też wszelkie niezbędne zgody i opinie, które pomagają nam w codziennym funkcjonowaniu i staramy się znaleźć od początku taką równowagę między wydarzeniami organizowanymi dla tysięcy warszawiaków, a też komfortem naszej tutaj lokalnej społeczności, sąsiadów.”

Marcin Jakubik, rzecznik prasowy Urzędu Dzielnicy Wola, zapowiedział, że dzielnica podjęła kolejne kroki. Jak przekazano w TVP3 Warszawa, urząd zwrócił się do Stołecznego Centrum Bezpieczeństwa oraz do Komendy Rejonowej Policji o rozważenie, w związku z tymi skargami, niewydawania pozytywnych opinii na organizację kolejnych imprez masowych na Letniej Scenie Progresji.

Także organizacja „Miasto Jest Nasze” zapowiedziała, że skieruje pismo do wojewody o wyłączenie tego terenu z możliwości organizowania imprez masowych.

letnia scena progresji warszawa
Letnia Scena Progresji stała się ważnym miejscem na koncertowej mapie

Trudno się jednak dziwić, że uczestnicy koncertów nie chcieliby stracić tego miejsca – Letnia Scena Progresji w ciągu kilku lat stała się jednym z ważniejszych punktów na muzycznej mapie Warszawy. Powstała w 2021 roku jako chwilowy ratunek dla klubu, który starał się utrzymać po zapaści na rynku koncertowym spowodowanej pandemią, ale szybko okazało się, że pomysł był strzałem w dziesiątkę – liczba odbywających się tam wydarzeń z roku na rok znacznie wzrosła.

Tylko w tym roku mieli tam zagrać (lub już zagrali) Empire of the Sun, Garbage, The Roots, Breaking Benjamin, Moby, Charlie Puth, OMD, Hurts czy Skunk Anansie. Tereny za Progresją świetnie sprawdziły się przy okazji pierwszej edycji Summer Punch Festival, kiedy pojawiła się tam nawet dodatkowa, większa scena.

Fani koncertów cieszą się, że dzięki Letniej Scenie Progresji więcej się dzieje w stolicy, a organizatorzy chętnie wybierają to miejsce, biorąc pod uwagę choćby większą elastyczność względem frekwencji niż jest to w zamkniętych przestrzeniach.

Warto przy tym przypomnieć, że właśnie ze względu na okolicznych mieszkańców koncerty na LSP mają swój koniec punktualnie o 22:00 – w innych warunkach kończyłyby się pewnie znacznie później.

My mamy nadzieję, że pojawimy się na Letniej Scenie Progresji jeszcze nie raz.

Autor: Grzegorz Słoka

źródło: TVP3 Warszawa

Zobacz także:

Szukasz czegoś konkretnego?
Skorzystaj z naszej wyszukiwarki!