Radiohead, podczas ostatniej trasy, bawili się lepiej, niż się spodziewali – czy możemy liczyć na więcej?
- 22-02-2026
- Kuba Banaszewski
Wygląda na to, że Radiohead bawili się lepiej podczas ostatniej reaktywacyjnej trasy w Europie niż sami mogliby się o to podejrzewać. Czy zaowocuje to czymś więcej?
W ostatnim wywiadzie dla The Times muzyk i gitarzysta Radiogłowych Jonny Greenwood zdradził, że zespół był „zaskoczony”, jak bardzo spodobał się im powrót na scenę po 7 latach.
„Wspaniale było wrócić do piosenek, które zawsze uważaliśmy za dobre, i odkryć, że wiele innych osób teraz się z nami zgadza” – wspomina ostatnie koncerty Greenwood. „I naprawdę miło było znów grać i słuchać Thoma Yorke’a. Ale dziwne było dla mnie to, że podczas trasy nie robiliśmy nic nowego”.
No właśnie, czy koncertowe emocje rozbudziły nieco apetyt muzyków na stworzenie czegoś nowego pod wspólnym szyldem? Gitarzysta otwarcie przyznał, że póki co nie ma takich planów, a wszyscy członkowie zespołu „tworzą teraz nową muzykę gdzie indziej”. Sam Jonny spełnia się ostatnio jako kompozytor muzyki filmowej – zgarnął nawet w tym roku nominację do Oscara za muzykę do filmu „Jedna bitwa po drugiej”.
„Szczerze mówiąc, jestem zaskoczony, że ta trasa w ogóle doszła do skutku i że tak bardzo nam się spodobała” – dodaje i podkreśla, że planowanie trasy wymaga podjęcia decyzji wiele miesięcy wcześniej, więc gdyby zespół miał coś zaplanować, musiałby to zrobić teraz, a i tak na efekty musielibyśmy czekać co najmniej półtora roku. Na następcę „Moon Shaped Pool” z 2016 r., jeśli w ogóle się pojawi, przyjdzie nam zatem jeszcze trochę poczekać.
Co ciekawe, wczoraj do przestrzeni publicznej trafiły informacje o zawiązaniu przez wszystkich muzyków Radiohead nowej spółki, a gdy zespół zakłada spółkę typu LTD, jak miało to miejsce w ich przypadku, jest to mocny sygnał zapowiadający jeszcze nieogłoszone działania biznesowe, takie jak wznowienie albumu, trasa lub potencjalnie nowa płyta. W marcu ubiegłego roku podobne działania uprzedziły ogłoszenie reaktywacyjnej trasy. Na razie na to się nie zapowiada, ale kolejne ruchy biznesowe zwiastują, że być może po ostatnim tournée Radiohead nie zniknie tak szybko.
Radiohead dali pod koniec ubiegłego roku 20 koncertów w Europie w formie mini-rezydencji, kolejno w Madrycie, Bolonii, Londynie, Berlinie oraz Kopenhadze. Nam udało się upolować bilety na ostatnie niemieckie show i tak pisaliśmy w grudniu o tej wyjątkowej okazji:
„Radiohead wrócili, dacie wiarę? I dali koncert jak ze snu. Nieidealny, bo idealnych koncertów nie ma. Zaprezentowali jednak spektrum swoich twórczych możliwości, których nie można zlekceważyć. I przypomnieli światu – i nam – jak bardzo ich nieobecność była już odczuwalna. I choć dalej nie wiemy, czy po tym nagłym scenicznym zrywie znów nie znikną na długie lata, warto było dać się znowu zgubić w ich muzycznym labiryncie dźwięków”.
Autor: Kuba Banaszewski