Paradise Lost odnalezieni w dobrej formie – relacja

paradise lost wrocław 2026

Paradise Lost – Wrocław, A2 (2.03.2026r.) org. Knock Out Productions

Paradise Lost odwiedzają Polskę regularnie, zagrali u nas już pewnie kilkadziesiąt razy, i przy okazji każdej wizyty w ostatnich latach można było znaleźć mieszane komentarze o ich występach, ale tegoroczna trasa, z przystankami w Gdańsku, Warszawie i Wrocławiu, powinna raczej przekonać nieprzekonanych.

We Wrocławiu od początku czuć było, że wokal nie będzie tu chowany i zarówno ten bardziej melodyjny jak przy “Tragic Idol”, jaki i ten krzyczany przy “Serpent on the Cross”, będzie na pierwszym planie walczyć o uwagę z gitarą prowadzącą, która starała się wypełnić każdą wolną przestrzeń i była tu być może nawet trochę za głośna. Zresztą cały koncert należał do tych głośniejszych, więc stopery tu robiły dobrą robotę. Nick, wspomagany chyba sporadycznie fragmentami przez drugą ścieżkę (poprawcie mnie, jeśli się mylę), brzmiał tu po prostu przyzwoicie, może nawet i dobrze, a czyste „True belief” i następne „One Second” potwierdziły, że cały zespół jest w formie.

 „Once Solemn” nadało więcej dynamiki, starsze „Pity the Sadness” rozruszało publikę, „Salvation” nadało sporo ciężkości. „Nothing Sacred” wypadło trochę bezbarwnie patrząc na resztę utworów, a „Tyrants Serenade” miało szansę wybrzmieć najlepiej, ale wokalu z taśmy było tu jednak za dużo. „Mouth” to z kolei czysta rockowa przebojowość, która została poprawiona jeszcze „Say Just Words”. Na bisy dostaliśmy zagrane chyba nie na sto procent mocy „No Celebration”, gotyckie „Ghost” i „Silence Like the Grave” na dobre zakończenie udanego koncert.

Paradise Lost meandrowali między gatunkami, co chwilę pokazując nam swoją nową twarz, a patrząc na ich dyskografię, mogliby tu namieszać jeszcze bardziej. A sukces frekwencyjny ostatnich koncertów zwiastuje pewnie kolejne występy grupy w Polsce. Jeśli w takiej formie, to mogą wracać i to szybko.

Wyprzedane wydarzenie to pewnie też zasługa Saturnus, grających przed Brytyjczykami, którzy pięknie płynęli w swoim tempie. Muzyka nadawała powolny rytm opowieści, a wokal przeprowadzał nas po kolejnych rozdziałach. Można było się w tych długich kompozycjach pięknie zatracić, a dzięki odpowiednim zarządzaniu nastrojem, te mocniejsze fragmenty wypadały jeszcze lepiej. 

Autor: Grzegorz Słoka

Paradise Lost Setlist Centrum Koncertowe A2, Wrocław, Poland 2026, Ascension of Europe Tour 2026 - Part 2

Zobacz także:

Szukasz czegoś konkretnego?
Skorzystaj z naszej wyszukiwarki!