Jedyny koncert Johnny’ego Casha w Polsce – Sopot 1987

johnny cash w polsce sopot 1987
fot - kanał na YouTube @JohnnyCashArchive2023

„Hello, I’m Johnny Cash” wybrzmiało w Polsce tylko raz – w dekadzie zapomnianej i nieco przygaszonej kariery „Człowieka w Czerni”.

Johnny Cash urodził się 26 lutego 1932 roku. I nie sposób nazwać go po latach wyłącznie pieśniarzem folkowym czy autorem country. Był jak ciemna, niesforna rzeka o wzburzonym nurcie, płynąca przez meandry amerykańskiej historii. Jego niski, charakterystyczny głos nosił w sobie ciężar winy, dziejów grzechu. Ale potrafił przywołać nim wręcz biblijne tchnienie.

Historia Casha to historia amerykańskiej muzyki i kultury. Zawsze pozostawał jednak w cieniu i stał po stronie przegranych, więźniów, robotników, outsiderów – sam zresztą nim był. Nie udawał świętego, zawsze był sobą i może właśnie dlatego świat wierzył bezgranicznie w jego opowieści o winie i zbawieniu, bo sam dodawał im osobistego backgroundu.

Trwająca tak długo kariera musi mieć swoje wzloty i upadki. Momenty przestoju. W latach 80. Cash już był legendą, jego dawny blask przykryła jednak warstwa bezlitosnej patyny. Nie pasował do barwnej dekadenckiej dekady. Jak zawsze, również wtedy, pozostawał „poza prawem”, tym razem muzycznego biznesu.

johnny cash w polsce sopot 1987 (2)
Johnny Cash z żoną June

W 1987 roku Polska również, pozostając wciąż pod silnym, acz kruszejącym wpływem „Żelaznej Kurtyny”, była wykluczona – koncerty zachodnich gwiazd to były wyjątki i święto. Oczywiście zdarzały się chlubne i pamiętane po latach wyłomy od tej zasady. Jednym z miejsc i imprez, która przybliżała Polakom zachodnie muzyczne trendy, również dzięki transmisjom w publicznej telewizji, był Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie.

Tam właśnie 22 sierpnia 1987 roku pierwszy i jeden jedyny raz w naszym kraju wystąpił Johnny Cash z rodziną. Jak świadkowie tego wydarzenia potraktowali ten występ – chyba bardziej jako barwną ciekawostkę z innej muzycznej bajki niż okazję do spotkania z amerykańską legendą. Niemniej zdziwiony musiał być sam Cash, którego mieszankę tradycyjnych brzmień zza Oceanu, przyjęto z początku lekko mówiąc z dystansem. Artysta przyzwyczajony był przez lata do grania w najróżniejszych miejscach, jednak przyjęcie na polskiej ziemi musiało być dla niego jeszcze bardziej zadziwiające niż show w stanowym więzieniu Folsom w Kalifornii przed laty.

johnny cash w polsce sopot 1987
okładka nieoficjalnego bootlegu z koncertu

Muzyka Casha nigdy nie była obecna w polskiej przestrzeni, pod koniec lat 80. nie był to też na nią ani czas ani miejsce. I mimo, że Johnny wraz z towarzyszącą mu na scenie familią, przebojowo rozpoczęli trwające ponad dwie godziny show od szlagieru „Ring of Fire”, na twarzach zgromadzonej w Sopocie widowni malowała się przede wszystkim konsternacja.

I choć publiczność nie do końca wiedziała, co z tym cennym muzycznym fantem zrobić, zespół „Człowieka w Czerni” dawał z siebie wszystko, co zarejestrowały dostępne do dziś nagrania. Poza klasycznymi autorskimi utworami Casha muzycy sięgnęli po takie szlagiery jak choćby „Riders in the Sky”, „Johnny B. Goode” czy „Amazing Grace”. Łącznie ponad 30 utwórw zagranych przed polską publicznością. Całość zakończyli zaś na klasyczną nutę wraz z autobiograficznym „I Walk the Line” oraz przyprawionym humorem „A Boy Named Sue”.

Johnny Cash w Sopocie
źr. - YouTube @The Johnny Cash Archive
Johnny Cash z zespołem w Sopocie
źr. - YouTube @The Johnny Cash Archive

Johnny Cash nigdy już później do Polski nie wrócił. Rok później, w 1988 roku, z powodu problemów z sercem niemal otarł się o śmierć. Przetrwał jednak i tę próbę, a w kolejnej dekadzie za sprawą współpracy z producentem Rickiem Rubinem i serii „American Recordings”, świat znów zakochał się w jego muzyce.

Grał do samego końca, jako prawdziwy weteran sceny. Swój ostatni koncert dał 5 lipca 2003 roku w Carter Family Fold w miejscowości Hiltons w Stanach, miejscu silnie związanym z historią country. Kilka tygodni wcześniej odeszła jego wierna, stojąca zawsze u jego boku żona June. Dwa miesiące później 71-letni Cash dołączył do niej, zamykając niezwykle ważny i istotny rozdział amerykańskiej kultury.

Autor: Kuba Banaszewski

Johnny Cash Setlist Opera Leśna, Sopot, Poland 1987

Zobacz także:

Szukasz czegoś konkretnego?
Skorzystaj z naszej wyszukiwarki!